Jak sobota to tylko do Lidla…

Jak sobota to tylko do Lidla…

już nie tylko na zakupy jak głosi reklama, ale również do pracy.

Efektem „wspaniałej” i nikomu niepotrzebnej zmiany jaką jest zakaz handlu w niedzielę, są sobotnie oblężenia supermarketów.
W Lidlu na moim osiedlu jest 7 albo 8 kas i chyba nigdy nie było czynnych w jednym momencie więcej niż 4. A nawet przy takiej ilości w kolejce trzeba swoje odstać. Nawet postronnemu obserwatorowi nie trudno byłoby dojść do wniosku, że w soboty obsada powinna być większa. 

W ostatnim czasie w sklepach Lidla można zauważyć nowe oferty pracy dla chętnych pracować w soboty.
Aleksandra Robaszkiewicz, która w Lidl Polska pełni rolę menedżera do spraw komunikacji zapewnia, że jeśli będą chętni do pracy na niepełnym etacie, tylko w soboty to nie widzi ku temu przeszkód. Mało tego, zapewnia, że stawka godzinowa będzie taka sama jak dla pełnego etatu i wszystkie przywileje pełno etatowców również będą przysługiwać chętnym do pracy w sobotę, a są to:

  •  umowę o pracę,
  •  prywatną opiekę medyczną,
  • ubezpieczenie grupowe,
  • kartę Multisport,
  • dofinansowanie kursów języków obcych,
  • szkolenia,
  • wyprawkę dla maluszka czy pierwszoklasisty;

Tak więc jeśli nowy pracownik może liczyć na 3100zł brutto, to przy etacie 20 proc. daje to 620zł brutto miesięcznie, więc jeśli ktoś chce dorobić, ma wolne soboty i dotychczas lubił je spędzać w sklepach, to może warto zgłosić się do Lidla 😉

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • LinkedIn
  • Twitter

Dodaj komentarz

Close Menu